sobota, 1 maja 2021

LEKARSTWO NA TRUDNOŚCI I DOLEGLIWOŚCI

Coś ciężko się wiośnie rozsłonecznić w tym roku. Cały kwiecień przeplatała - zimę z latem, tyle, że w proporcji zdecydowanie faworyzującej tę pierwszą. No i też deszczu, chłodu i wiatru było sporo. Ale przynajmniej świat się w końcu zazielenił - nawet bura pustynia nad rzeką pokryła się trawą. Ostatnio również zakwitł - najpierw na żółto i biało, a potem jeszcze z dodatkiem różu magnolii i ozdobnych wiśni. Piękny to świat, nawet wówczas, gdy przynosi dni otulone warstwą deszczowych chmur. Świergocący ptakami, pachnący mieszanką świeżo zmoczonej ziemi i kwiatów dzikich krzewów. Człowiek też się przyczynił do podniesienia jego estetycznych walorów i codziennie dziękuję mu za to, wracając ze szkoły drogą z żółto - biało - różowymi poboczami.

Tak, od tego ostatniego tygodnia pomoc psychologiczno - pedagogiczna wróciła do codziennej pracy w szkolnych murach wraz z częścią uczniów I - III. Wcześniej przez dwa tygodnie pracowaliśmy hybrydowo i to nie był zły układ, mimo że większość godzin spędzałam jednak w szkole. Niestety, za każdym razem, gdy już coś ogarnę i oswoję, to dochodzi do zmian. Teraz rząd dumnie ogłosił zwycięstwo nad trzecią falą pandemii i zarządził powrót całego nauczania początkowego do szkół od przyszłego tygodnia. Zamierza też wtedy otworzyć galerie, więc i Kacper znów będzie mógł pracować. Poza tym dostaliśmy od władzy dużo obietnic, jak na przykład zapowiedź otwarcia hoteli w drugim tygodniu maja. 

Ważna to informacja, bo ludziska już nie mogą wytrzymać tak długiego zamknięcia w domu. We wszystkie bardziej pogodne dni wylegają z niego i zapełniają każdą otwartą przestrzeń na świeżym powietrzu. Nawet tak nieruchawe typy jak my włączyły się ostatnio w ten proces. Pojeździliśmy trochę po okolicy i znaleźliśmy kilka naprawdę uroczych zakątków, o których istnieniu nie zawsze wcześniej wiedzieliśmy.

Miło byłoby też udać się w jakąś dłuższą podróż. Zbliża się czas planowania wyjazdów wakacyjnych. Niestety, wygląda na to, że nasza rodzina nie ma nawet co marzyć o jakimś wojażowaniu poza granicami Polski. Właśnie w tym tygodniu na poziomie Unii Europejskiej zapadły decyzje o wprowadzeniu paszportów covidowych (których podobno nikt wcześniej na poważnie nie brał pod uwagę). Wygląda na to, że bez szczepienia unijnych granic nie będzie się dało przekroczyć. Ewentualne zielone światło dostaną tylko jeszcze ozdrowieńcy lub osoby z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa.

https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/paszporty-szczepionkowe-w-ue-europoslowie-daja-zielone-swiatlo-5080830

I czy to już nie dyskryminacja takich ludzi jak my? Jedynym naszym wyjściem będą testy, tyle, że w Polsce bez skierowania lekarza nie są one darmowe, tak jak na przykład w Austrii. A ich cena jest na razie dla nas zaporowa.

- Nie każdy może być zaszczepiony. Odpowiadacie: to niech robi testy, a one nie są tanie. Najpierw chcecie ograniczyć ludziom wolność, a potem mówicie, że możecie sobie tę wolność odkupić, jeśli jesteście wystarczająco bogaci. Co to jest, jeśli nie segregacja?” - czytam słowa europosła Patryka Jakiego w artykule pt. "Może nastąpić presja na wdrożenie pewnych rozwiązań". Parlament Europejski o paszportach covidowych” (ta pierwsza część tytułu to głos naszego premiera w tej sprawie;)

https://tvn24.pl/polska/koronawirus-parlament-europejski-dyskutuje-o-paszportach-covidowych-5080671

Trudno, trzeba się pogodzić z tym, że nie zobaczymy w czasie tegorocznych wakacji dalekiego świata. Trochę szkoda, ale przecież ten bliski też mi się bardzo podoba. Nie będę więc sobie psuć humoru takimi wieściami. Wprost przeciwnie, zamierzam go sobie jeszcze poprawić. W jaki sposób? Od lat mam pewien wypróbowany. To Luis Armstrong i jego “What a wonderful world”. Jeden z dwóch moich ukochanych ponad wszystkie utworów. Z prostym, ale megapozytywnym przesłaniem:

Widzę zieleń drzew i czerwień róż
Widzę jak kwitną dla mnie i dla Ciebie
I myślę sobie cóż to za piękny świat.
Widzę błękit nieba i biel chmur
Jasny błogosławiony dzień i ciemną świętą noc
I myślę sobie cóż to za piękny świat.
Kolory tęczy tak piękne na niebie
Są także na twarzach przechodniów
Widzę jak przyjaciele (..)ściskają swoje dłonie...”

Tłumaczenie z języka angielskiego: Z. Gruntkowski (post użytkownika jaras1968) https://www.tekstowo.pl/piosenka,louis_armstrong,what_a_wonderful_world.html

Na podlinkowanej powyżej stronie znajduję także ciekawostkę, dotyczącą tego utworu: “Piosenka została napisana specjalnie dla Luisa Armstronga. Miała być lekarstwem na rasizm i napiętą sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych. Opisuje jakim cudem jest tak naprawdę świat.”

A dla mnie ta piosenka jest lekarstwem na wszelkie trudności i dolegliwości. Mogłabym jej słuchać bez końca.

W nieskończone zadziwienie wprawia mnie mąż, który udowadnia mi, że nie tylko ja tak mam. Użytkownik YouTuba o nazwie Blue Morfo zrobił z mojego ulubionego utworu wersję na całą godzinę! Ledwie kończy się jedno nagranie, a już zaczyna się drugie. Po prostu cudownie!

https://www.youtube.com/watch?v=5v1iEQOXFIQ&ab_channel=BlueMorpho

“Ta piosenka sprawi, że zapomnisz o złu w świecie” (tłumacz google) taki komentarz Blue Morfo dodał do swojego projektu. Przez rok polubiło go 1200 ludzi, a wyświetliło 83855! Kto by pomyślał, że na świecie jest tylu ludzi z podobnymi do moich upodobaniami.

Ale to jeszcze nic wobec tego, co w styczniu zrobił 10h Loops. Jego wersja trwa, tak, 10 godzin! No odlot:)

https://www.youtube.com/watch?v=mgcrDlZbHaQ&ab_channel=10hLoops

Świat okazuje się pełen ludzi pozytywnie zakręconych. “They're really sayin' "I love you", jak śpiewa wykonawca mojego ulubionego utworu. Dzięki Luisie! Kończę na dziś już pisanie. Naszła mnie ochota na dziesięć godzin słuchania;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz